Katarzyna Zvonkuvienė o ujednoliconym egzaminie: Chciałam się nauczyć i nauczyłam się

 (11)
I jeszcze raz o ujednoliconym egzaminie. Sonda w litewskim i polskim DELFI. Zdania nauczycieli, działaczy społecznych i Katarzyny Zvonkuvienė.

W litewskim DELFI wykonano badanie opinii publicznej wśród czytelników. Zadano pięć pytań:

1. "Dobrze, że egzamin ujednolicono, wszystkim powinny działać identyczne przepisy" - 49,5 proc. (680)
2. "Jestem za ujednoliconym egzaminem, jednak uczniowie ze szkół mniejszości narodowych powinni mieć więcej czasu na przygotowanie się" - 10,1 proc. (139)
3. "To niesprawiedliwie względem uczniów ze szkół litewskich, gdyż uczniowie ze szkół mniejszości narodowych mogą zrobić więcej błędów" - 12,6 proc. (173)
4. "Jestem przeciwko ujednoliconemu egzaminowi, gdyż mniejszościom narodowym jest ciężej uczyć się języka litewskiego i zdawać egzamin" - 7,6 proc. (105).
5. "Egzamin w ogóle jest za ciężki i dla uczniów ze szkół litewskich, i ze szkół mniejszości narodowych" - 20,2 proc. (278).

Takie były odpowiedzi (w nawiasach liczba odpowiedzi) na litewskim DELFI.

Przed tygodniem identyczne pytania zadaliśmy na PL DELFI. Otrzymaliśmy 80 odpowiedzi.

1. "Dobrze, że egzamin ujednolicono, wszystkim powinny działać identyczne przepisy" - 48,8 proc (39)

2. "Jestem za ujednoliconym egzaminem, jednak uczniowie ze szkół mniejszości narodowych powinni mieć więcej czasu na przygotowanie się" - 17,5 proc. (14)

3. "To niesprawiedliwie względem uczniów ze szkół litewskich, gdyż uczniowie ze szkół mniejszości narodowych mogą zrobić więcej błędów" - 0 (0)

4. "Jestem przeciwko ujednoliconemu egzaminowi, gdyż mniejszościom narodowym jest ciężej uczyć się języka litewskiego i zdawać egzamin" - 23,8 proc (19)

5. "Egzamin w ogóle jest za ciężki i dla uczniów ze szkół litewskich, i ze szkół mniejszości narodowych" - 10 proc. (8)

Jak w litewskim, tak i w polskim DELFI zdecydowanie wygrała pierwsza odpowiedź. Prawie połowa respondentów sądzi, że wszyscy jesteśmy równi.

Nauczyciele

„Problem tkwi w formie egzaminu, a nie w jego ujednoliceniu. Moim, jako nauczycielki, zdaniem, różnica między egzaminem szkolnym i państwowym powinna być większa. Szkolny egzamin powinien być bardziej prostszy, aby słabsi uczniowie mogli go zdać” - sądzi Jūratė Norvaišienė wicedyrektor Białoruskiego Gimnazjum im. Franciszka Skoryny w Wilnie.

Zdaniem nauczycielki, problem obniżających się wyników z egzaminu z języka litewskiego jest powszechny – dzieci nie chcą czytać, zbytnio się wciągają w najnowsze technologie, pisząc w sieciach socjalnych skracają słowa, przyzwyczają się do nieprawidłowej pisowni, nie wykorzystują litewskich liter, wskutek czego z trudem wyrażają swoje myśli w wypracowaniach.

Jurgita Palikevičiūtė, nauczycielka języka litewskiego z Wileńskiego Gimnazjum im. Szolem Alejchema, twierdzi, że ujednolicenie egzaminu jest naturalną sprawą, ponieważ dzieci czytają podobną literaturę i są obywatelami Litwy, którzy powinni znać język i literaturę państwa, w którym mieszkają.

„W programie języka litewskiego jest i Mickiewicz, i Miłosz. Sądzę, że więcej języka litewskiego w szkołach mniejszości narodowych poszłaby na korzyść uczniom, szybciej przyzwyczailiby się do języka litewskiego” - powiedziała Palikevičiūtė.

„Potrzeba cywilizowanego dialogu i nie tylko między politykami, ale też między działaczami społecznymi. Obecnie ta kwestia jest zbyt upolityczniona. Dialog miałby większe szanse, gdyby nie przeszkadzała polska partia. Nie rozumiem, dlaczego Polacy sądzą, że mają prawo rządzić i decydować w imieniu wszystkich” - stwierdziła przewodnicząca Słowiańskiego Funduszu Miłosierdzia Olga Gorszkowa.

Podobnego zdania jest prezes Stowarzyszenia Szkół Rosyjskich na Litwie Ela Kanaitė, jednak ujednolicenie musiało odbywać się stopniowo.

„Warunki mają być jednakowe dla wszystkich. Mieszkamy na Litwie i powinniśmy doskonale rozmawiać po litewsku, jednak okres przejściowy musiał być dłuższy. Są ulgi, liczba błędów większa, ale potrzeba więcej czasu. Tak czy inaczej i podręczniki są nowe, i ćwiczeniówki. Wszystko musiało się odbywać stopniowo” - powiedziała Kanaitė.

Piosenkarka Katarzyna Zvonkuvienė nie widzi żadnego problemu w ujednoliconym egzaminie i twierdzi, ze jeśli uczeń chce dobrze rozmawiać po litewsku, on to i zrobi.

„Chciałam się nauczyć i nauczyłam się. Tak, potrzebny jest upór, trzeba włożyć dużo pracy i starań. To w ogóle dotyczy wszystkich dziedzin. Może komuś wystarcza praca na kasie, ale niektórzy dążą do wysokich celów. Kiedy bardzo chcesz – dużo możesz” - powiedziała Zvonkuvienė.

Kasia radzi, nie wstydzić się z litewskimi kolegami rozmawiać po litewsku, ponieważ jest to najlżejszy sposób nauczyć się języka.

„Pochodzę z małej miejscowości. W naszym kraju praktycznie wszyscy rozmawiali po polsku, dlatego brakowało obcowania po litewsku” - dodała piosenkarka.

Sytuacja zmieniła się radykalnie po zamieszkaniu w Wilnie. Pojawiła się możliwość obcowania po litewsku i zniknęły z tym związane kompleksy. Największym problemem młodzieży, jej zdaniem, jest brak doświadczenia w obcowaniu po litewsku.

Rząd zatwierdził Program Postępu Narodowego na lata 2014 – 2020. Jednym z celów jest promowanie integracji mniejszości narodowych, zapewniając tożsamość etniczną, udział w życiu publicznym i harmonię w stosunkach narodowych.

pl.delfi.lt
Parašykite savo nuomonę
arba diskutuokite anonimiškai čia
Skelbdami savo nuomonę, Jūs sutinkate su taisyklėmis
Rodyti diskusiją Rodyti diskusiją